Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w futsalu: Westovia na piątym miejscu
2013-03-06 21:27:48
Westovia U-16 piątą siłą w Polsce
Jeszcze przed finałami Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-16 było wiadome, że do niedzielnych spotkań przystąpi zaledwie sześciu zawodników. Nie mógł pojechać również trener Mariusz Żaba, a zastąpił go Artur Koza, który mimo wszystko z optymizmem podszedł do zawodów. Sobotnie wysokie porażki z finalistami tego turnieju spowodowały, iż Westovii pozostała rywalizacja o miejsca 5-8. W pierwszym meczu rywalem była drużyna gospodarzy, czyli Stal Mielec i nie trudno było wskazać faworyta. Tarnowianie wyszli jednak mocno skoncentrowani i choć mielczanie rzucili się z impetem to nie stworzyli sobie dogodnej sytuacji. Tymczasem świetną dyspozycję wykazał Jakub Płaczek i dwukrotnie zmusił gospodarzy do łez. Jakby tego było mało w drugiej części gry na 3-0 podwyższył Igor Ślęzak i wydawało się, że już tak będzie końca. Niestety, ale sfaulowany został bramkarz Kamil Kaczmarczyk i zanim doszedł do siebie to było 3-1. Kiedy się już ocucił było już 3-2, ale później znów fenomenalnie interweniował i choć były doskonałe okazje na podwyższenie wyniku to takie skromne zwycięstwo również cieszy. Tym samym pozostał do rozegrania już ostatni mecz, a stawką było 5 miejsce w Polsce. Gwiazda Ruda Śląska jako ubiegłoroczny mistrz MMP U-14 również był faworytem tego pojedynku, ale już z większym respektem podeszli do meczu. Sześcioosobowa ekipa Westovii tym razem pierwsza zaatakowała, a goście uciekali się do fauli. Po jednym z nich został sfaulowany Patryk Bezkosty i sam poszkodowany mógł otworzyć wynik spotkania. Ta próba się jednak nie udała, a Gwiazda uwierzyła w siebie i dwukrotnie wpakowała piłkę do siatki. Druga próba, tym razem z przedłużonego rzutu karnego również była nieudana, ale za to zaskoczył strzałem z ostrego kąta ku zaskoczeniu rywali. W drugiej części gry znów konsekwencja, wola walki i ambicja zostały nagrodzone i w niekonwencjonalny sposób wyrównał Alan Till. Jeszcze większe zdziwienie kibiców, organizatorów i spikera było wtedy, gdy gola na 3-2 zdobył Kamil Sławiński. Zaskoczona Gwiazda była już na tyle rozbita, że nie zdołała podnieść się z kolan i niemożliwe stało się faktem. Westovia U-16 piątą siłą w Polsce.






